Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Leczenie raka gruczołu krokowego nadal nie dla wszystkich

UroConti

Pacjenci z rakiem stercza twierdzą, że poszerzenie listy refundacyjnej o nowe leki to fikcja, bo okazuje się, że mimo iż dotychczas kupowali za własne pieniądze lek, który znacząco wydłuża ich życie, nie mogą być nim leczeni w ramach programu lekowego (czyli w ramach refundacji). Co więcej, jeśli leczyli się dotąd jednym z leków, którego skuteczność się wyczerpała, to w myśl obowiązujących od 1 listopada 2017 r. zapisów zamykają sobie możliwość leczenia innymi lekami, chyba, że nadal sami będą za nie płacić.


Fot. pixabay.com

„Do Stowarzyszenia docierają głosy zrozpaczonych pacjentów z całej Polski, którzy słyszą od swoich lekarzy, że z powodu wcześniejszej terapii abirateronem, nie będą mogli skorzystać z leczenia enzalutamidem i odwrotnie, bo program lekowy na to nie pozwala - mówi Bogusław Olawski, przewodniczący Sekcji Prostaty UroConti. - To jakiś absurd, niespotykany nigdzie poza Polską”.

23 listopada 2017 roku pacjenci wystosowali do Ministerstwa Zdrowia pismo, w którym domagali się udzielenia „(…) informacji, na jakiej podstawie podjęto taką decyzję, że jeden lek nie może być refundowany po tym, jak pacjent przyjmował inny lek w ramach jednego programu lekowego”.

Olawski postanowił dowiedzieć się, jak doszło do wprowadzenia w programie zapisów niezgodnych ze światowymi standardami. Oprócz cytowanego wyżej pisma do resortu wysłał zapytania do wszystkich producentów, dlaczego zgodzili się na kształt programu lekowego, uniemożliwiający sekwencyjność podawania leków.

„Firma Janssen, która w ubiegłym roku przez kilka miesięcy blokowała poszerzenie programu o nowe leki, teraz zrzuca odpowiedzialność na ministerstwo, twierdząc że zapisy aktualnego programu ‘otrzymała z Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia’, firma Astellas odpisała nam, że już złożyła w ministerstwie wniosek o zmianę kształtu programu, a firma Bayer, że w jej ocenie ‘program lekowy nie zakazuje stosowania sekwencyjności terapii’ i po zastosowaniu abirateronu czy enzalutamidu jest możliwość zastosowania Radu-223. Tego nie rozumiem już zupełnie - mówi Olawski. - Czy to oznacza, że ministerstwo dzieli pacjentów na lepszych i gorszych, bo jednym pozwala stosować leki zamiennie, a innym nie? Poza tym mamy wykluczające się opinie: firma pisze, że program nie zakazuje stosowania sekwencyjności a ministerstwo - że takie ich stosowanie jest niedopuszczalne”.

W piśmie z ministerstwa czytamy: „zapisy, jakie zostały umieszczone w przedmiotowym programie, były opiniowane przez konsultantów i ekspertów z dziedziny onkologii (…), którzy wskazali na zasadność uniemożliwienia stosowania leków enzalutamid i abirateron sekwencyjnie”.

„Pytaliśmy w ministerstwie, w oparciu o czyje rekomendacje podjęto decyzję, sprzeczną z tym, co ordynują lekarze na świecie. Najpierw słyszeliśmy, że tak opiniowała AOTMiT, teraz czytamy o ‘konsultantach i ekspertach’. Nikt nie chce nam jednak podać ich nazwisk ani udostępnić opinii, a przecież powinna ona być upubliczniona, bo tu chodzi o ludzkie życie” - mówi Olawski.

Większość ekspertów kwestionuje takie zapisy. Choćby prof. Anna Kołodziej, Sekretarz ZG Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

„Nie zgadzam się z faktem, że leczenie abirateronem automatycznie wyklucza kolejne uczestnictwo w programie z enzalutamidem i odwrotnie. Leki te, stosowane sekwencyjnie, w sposób znaczący przedłużają przeżycie chorych z rakiem gruczołu krokowego, co zostało dowiedzione w licznych, wieloośrodkowych randomizowanych próbach klinicznych i znajduje się w wytycznych wszystkich towarzystw onkologicznych i urologicznych na świecie - mówi prof. Kołodziej. - Jest więc dla mnie niezrozumiałe, dlaczego uniemożliwia się leczenie sekwencyjne naszym pacjentom? Dlaczego mają żyć krócej a jakość ich życia na tym etapie choroby ma znacząco odbiegać od jakości życia pacjentów w innych krajach?”.

Data utworzenia: 05.02.2018
Leczenie raka gruczołu krokowego nadal nie dla wszystkich Oceń:

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.